Witam wszystkich znajomych i moje Datezone.... nie było mnie długo przebaczcie.... moje życie było wspaniałe ale los dał mi w kość i to porządnie.... najpierw rak zabrał mi męża potem ukochanego brata .....trzy lata walczyłam i przegrałam,,, adrenalina odeszła i serce nie wytrzymalo szpital potem trzy stenty do serca tzw spiralki życia rehabilitacja i wróciłam''''' wróciłam do mich znajomych bo...