Background
IncoInco
Muž,39 let,Szczecin, Polsko
5387
Naposledy online: 8.02.2026, na webu od:
O mněPowrót po krótkiej przerwie:) Tym razem jestem tu by nacieszyć oko i zmysły. Dla czystej przyjemności. Na jak długo? Zobaczymy 😈

Aktualizacja profilu...

Na co dzień niczym nie wyróżniam się z tłumu. Nie lubię być w centrum uwagi. I tyczy się to różnych aspektów życia...

Moja największą pasją jest fechtunek... Samotnie na szlaku, w zbroi i z mieczem czuje się najlepiej.

Gdy warunki nie są sprzyjające na leśne wypady, siedzę w warsztacie, który jest drugą moją pasją. Metalurgia, kaletnictwo, rękodzieło... Co wykonuje? To już pozostawię w tajemnicy.
Lubię czytać... dużo...

Dlaczego tu jestem? Nie mam określonego powodu bycia tutaj. Nie kręcą mnie zdjęcia ginekologiczne. Które zresztą wiele już na wstępie mówią o właścicielce ... Doskonale wiem jak wygląda krocze samic. I specjalnie mnie to nie grzeje...

Jestem wybredny... I to bardzo. Zarówno pod kątem emocjonalnym, jak i fizycznym. I jak wspomniałem wcześniej - jeśli sądzisz, że zaimponujesz mi tylko swoim kroczem czy cyckiem, to omiń ten profil...

Nie kręci mnie bycie tatusiem, sponsorem, przyjacielem z benefitami ani inne tego typu wymysły. Tak samo nie widzę potrzeby kupowania zdjęć, filmików, bielizny, zabawek ani worka ziemniaków.

Cenię mądrość (nie mylić z inteligencją)... Której tu ewidentnie brak.

Jeśli zostawiłem Ci serducho - nie bierz tego do siebie. Zwyczajnie spodobało mi się zdjęcie ale nic poza tym. Czasami też zostawiam je by podbić komuś profil - jeśli jest wart uwagi.

Możliwość dodawania do znajomych zablokowana. Nie chce mi się tłumaczyć, że nie przyjmę nikogo bez uprzedniej dłuższej rozmowy. Galeria prywatna jest dla tych, z którymi utrzymuje kontakt i z którymi się polubiłem.

Nie siedzę tu 24/7. Zaglądam jak mam czas i chęci.

Jestem świadomy, że niewiele osób zadaje sobie trudu, by czytać opisy... ale dla tej garstki, które to robią, gratuluję dotarcia do końca.

Reszta "o mnie" być może w prywatnej atmosferze... albo i nie.
Bawcie się dobrze

Opinia hejterów jebie mnie tak, że zaraz dojdę.
Hledám
Lidi pohlaví:Žena
Za účelem:Náhodné seznámení, Virtuální seznámení, Delší známosť
Ve věku:z26do50let
Údaje
Jméno:...
Jazyk:Polština
Znamení zvěrokruhu:Panna
IncoInco
Mężczyzna wstał i przez chwilę coś jeszcze mówił, a następnie wyszedł z łoży i udał się do toalety. Pani detektyw natomiast uśmiechnęła się pod nosem, dopiła cały swój alkohol i wstała. Przechodząc przez lokal, zignorowała kilka zaczepek i pytań od mężczyzn, którzy chcieli postawić jej drinka. Doszła do drzwi toalety, rozejrzała się i weszła ze swoją naturalną pewnością siebie. Jej cel akurat wyszedł z toalety i mył ręce. Jowita znów się uśmiechnęła pod nosem, przez moment nasłuchiwała szukając obecności innych osób. Cisza. Pewnym krokiem podeszła do mężczyzny, łapiąc dłonią krawędź jego koszulki i bez słów wyjaśnienia, pociągnęła go w stronę kabiny. Protestował. Oczywiście, protestował. Ale Jowita znała to bardzo dobrze. Każdy protestował. Na początku. Wciągnęła go do kabiny, zasuwając zamek. - Zamknij się - powiedziała krótko i uklęknęła, związując włosy w gumkę - Co do… - jęknął i próbował się przecisnąć obok, ale Jowita znów chwyciła dłońmi, typ razem za krawędź spodni. Bez wyjaśnień, rozpięła pospiesznie jego spodnie i zsunęła je, od razu chwytając jego członek w usta. Nie minęło dużo czasu, gdy poczuła jak pulsuje i twardnieje pod jej językiem. Zawsze tak było. Jowita trzymała członek jedną dłonią i nasady, drugą napierała na brzuch mężczyzny, popychając go na ściankę kabiny. Obsceniczne, mokre odgłosy rozeszły się po pustej toalecie. Jeansy kobiety napięły się do granic możliwości, gdy robiąc loda przypadkowemu facetowi, kołysała biodrami w powietrzu. Nie patrzyła na niego. Nigdy tego nie robiła. Miała chęć tylko na to, by dać upust swoim potrzebom. Jej dłoń zaczęła poruszać się po członku a usta z pasją pracowały. Mężczyzna przez parę chwil próbował się sprzeciwić, ale reakcje ciała go zdradzały. Po kilku chwilach Jowita zamknęła oczy, a jej wyraz twarzy zalał się ulgą, której potrzebowała. Nasienie wlało się na jej język, wywołując przyjemne uczucie spełnienia i stabilizacji emocjonalnej. Przez chwilę jeszcze ssała, by wydobyć z niego wszystko. Następnie wstała i bez słowa wytarła kącik ust, otworzyła zamek i wyszła. Dostała to, czego chciała. Nie wróciła już do baru. Wzięła płaszcz ze swojego krzesła i wyszła. W drzwiach zwolniła, obracając się i zauważając, że mężczyzna właśnie wrócił do stolika. Widocznie miał problem z chodzeniem. Uśmiechnęła się z lekkim poczuciem satysfakcji i wyszła. Teraz, gdy zebrała myśli, mogła wrócić do swojego biura. I może spojrzy na sprawę świeżym okiem… [. ..]
IncoInco
[...] Jowita siedziała w barze, zapijając troski całego minionego dnia. Była zirytowana tym, że jej dochodzenie w sprawie zabójstwa utknęło w miejscu. Przez dziesięć lat pracy jako detektyw nie miała jeszcze tak ciężkiej sprawy. Przełknęła pod nosem, upijając łyk że szklanki. - Mam dość tego skurwiela… - Jęknęła pod nosem. To już drugi tydzień podążania śladami mężczyzny, który dokonał zabójstwa. Drugi tydzień zabawy w kotka i myszkę. Kilka razy sądziła, że już go ma… po czym trafiała do punktu wyjścia. Jedyne, czego była pewna to tego, że morderca jest inteligentny. Wzięła kolejny duży łyk że szklanki i odstawiła szkło z głośnym uderzeniem o blat baru, dając do zrozumienia, że potrzebuje dolewki. Rozejrzała się po barze, oceniając klientów swoim bystrym spojrzeniem. Już czuła, że frustracja wywołuje w niej tak dobrze znaną potrzebę… Za każdym razem, gdy emocje sięgały zenitu, Jowita musiała je uspokajać w najskuteczniejszy, znany sobie sposób. Obadała mężczyzn, którzy mieścili się w jej widełkach preferencji. Jej wzrok padł na bruneta, który właśnie flirtował z dwoma kobietami w rogu sali. Skrzywiła się lekko i sięgnęła po uzupełnioną szklankę z alkoholem, upijając łyk. Jej spojrzenie powędrowało dalej. Wysoki facet w garniaku, siedzący przy laptopie. Zapewne korpomaniak, który zapomniał że poza pracą są też inne przyjemności. Jowita obróciła się w krześle patrząc w drugi koniec sali. Duża, wieloosobowa sofa, a przy niej trzy pary. Skupiła wzrok oceniając. Młode pary, zapewne znające się od lat. Możliwe, że coś świętują lub po prostu odbywają swoje regularne spotkanie na plotkach. Nie traciła czasu na ocenę kobiet. Za to od razu oceniła mężczyzn i lekko się uśmiechnęła, widząc na palcu j danego z nich obrączkę. Wzięła kolejny duży łyk a alkohol rozlał się przyjemnym ciepłem po jej gardle. Poczuła znajome pulsowanie między nogami i odruchowo zacisnęła uda mocniej. Znalazła swój cel. Mężczyzna z obrączką na palcu wydawał się szczęśliwym facetem. Wciąż obejmował swoją partnerkę. Jowita cierpliwie obserwowała, aż po paru minutach doczekała się. ​
IncoInco
Piąteczek dzien lizania cipeczek 👀 🫦 Soczystości w kroku życzę wszystkim.
IncoInco
Photo in gallery
IncoInco
Photo in gallery
IncoInco
Uważajcie dziś na siebie 💪 Zarówno na drogach jak i chodnikach
IncoInco
Photo in gallery
IncoInco
Udanego początku tygodnia ☕
IncoInco
Photo in gallery
IncoInco
Photo in gallery