Tmavý režim
O mně** PROSZĘ PISAĆ PIERWSZY bo ja nie mogę **
Przebywam aktualnie w Polsce (Grudziadz, ale tez czasami Krakow, Gdansk, Warszawa).
UWAGA: Jesli nie chcesz sie od razu pokazac, prosze nie pisac. Mozesz nie miec zdjec na profilu ale wtedy wysylasz w wiadomosci prywatnej. Takze, jesli wymazujesz zdjecia a juz szczegolnie jesli wymazujesz fotki zanim je nawet zobacze, to odbieram to jako dziecinada, tchorzalstwo, proba marnowania mojego czasu lub brak zainteresowania; reakcja z mojej strony to zablokowanie twojego profilu bez slowa. Nie bawie sie w chowanego, nie lubie dziwnych tchorzy a juz napewno nie mam zamiaru zapisywac w telefonie fotek wszystkich panow ktorzy do mnie pisza! Jestem mila i cierpliwa, bla bla bla, ale sprawa jest jasna: Nie widze = nie pisze!
/////
Od lat mieszkam i pracuje za granicą (najpierw we Francji, potem w Londynie i Los Angeles, ostatnio w Kanadzie). Do Polski sprowadzily mnie pewne sprawy osobiste - nie wiem czy na kilka miesięcy czy na pare lat. Nie wiem też po co jestem na tym portalu, może jakaś odskocznia od tej szarej rzeczywistości małego, prowincjalnego miasta i tych dziwnych, nudnych ludzi. Lubię się pośmiać i poszaleć po pracy ale tutaj oprócz dalszej rodziny nie znam już prawie nikogo. Codziennie przekonuje się też że mam całkiem inną mentalność od osób które spotykam. Tutaj wszyscy są tak mało ambitni, tacy przestraszeni, tacy smutni. Nie odnajduje się w Polsce (a szczegolnie w Grudziądzu).
Brakuje mi życia w dużym dynamicznym mieście gdzie przygody są na porządku dziennym, brakuje mi nieprzespanych szalonych nocy, brakuje mi przyjaciół z którymi spędzałam weekendy i czułam że żyje. Jak wracam, razi mnie ten abisalny kontrast miedzy pewnymi siebie prawie do granic arogancji Amerykanami czy nawet Francuzami a Polakami ktorym jeszcze w 2026 roku imponuje "za granica" i wszystko co jest obce, a nawet "co powie sasiadka". Brak samozaufania, paranoja, tchorzalstwo, patologia, mentalnosc malej wioski... bleh. Oczywiscie nie wszyscy tacy sa... nie jestem slepa... ale jednak jest to olbrzymia grupa ludzi!
Jestem singielką ale przyznam że raczej w tym momencie nie piszę się na związek (za wiele spraw na głowie, za dużo rzeczy stoi teraz pod znakiem zapytania i za czesto jestem w podrozy) ale oczywiście nie zamykam żadnych drzwi.
Przebywam aktualnie w Polsce (Grudziadz, ale tez czasami Krakow, Gdansk, Warszawa).
UWAGA: Jesli nie chcesz sie od razu pokazac, prosze nie pisac. Mozesz nie miec zdjec na profilu ale wtedy wysylasz w wiadomosci prywatnej. Takze, jesli wymazujesz zdjecia a juz szczegolnie jesli wymazujesz fotki zanim je nawet zobacze, to odbieram to jako dziecinada, tchorzalstwo, proba marnowania mojego czasu lub brak zainteresowania; reakcja z mojej strony to zablokowanie twojego profilu bez slowa. Nie bawie sie w chowanego, nie lubie dziwnych tchorzy a juz napewno nie mam zamiaru zapisywac w telefonie fotek wszystkich panow ktorzy do mnie pisza! Jestem mila i cierpliwa, bla bla bla, ale sprawa jest jasna: Nie widze = nie pisze!
/////
Od lat mieszkam i pracuje za granicą (najpierw we Francji, potem w Londynie i Los Angeles, ostatnio w Kanadzie). Do Polski sprowadzily mnie pewne sprawy osobiste - nie wiem czy na kilka miesięcy czy na pare lat. Nie wiem też po co jestem na tym portalu, może jakaś odskocznia od tej szarej rzeczywistości małego, prowincjalnego miasta i tych dziwnych, nudnych ludzi. Lubię się pośmiać i poszaleć po pracy ale tutaj oprócz dalszej rodziny nie znam już prawie nikogo. Codziennie przekonuje się też że mam całkiem inną mentalność od osób które spotykam. Tutaj wszyscy są tak mało ambitni, tacy przestraszeni, tacy smutni. Nie odnajduje się w Polsce (a szczegolnie w Grudziądzu).
Brakuje mi życia w dużym dynamicznym mieście gdzie przygody są na porządku dziennym, brakuje mi nieprzespanych szalonych nocy, brakuje mi przyjaciół z którymi spędzałam weekendy i czułam że żyje. Jak wracam, razi mnie ten abisalny kontrast miedzy pewnymi siebie prawie do granic arogancji Amerykanami czy nawet Francuzami a Polakami ktorym jeszcze w 2026 roku imponuje "za granica" i wszystko co jest obce, a nawet "co powie sasiadka". Brak samozaufania, paranoja, tchorzalstwo, patologia, mentalnosc malej wioski... bleh. Oczywiscie nie wszyscy tacy sa... nie jestem slepa... ale jednak jest to olbrzymia grupa ludzi!
Jestem singielką ale przyznam że raczej w tym momencie nie piszę się na związek (za wiele spraw na głowie, za dużo rzeczy stoi teraz pod znakiem zapytania i za czesto jestem w podrozy) ale oczywiście nie zamykam żadnych drzwi.
Hledám
Lidi pohlaví:Muž
Za účelem:Náhodné seznámení, Živé setkání, Sex bez závazků
Ve věku:do46let
Preference
Údaje
Jméno:Ania
Jazyk:Angličtina, Francouzština, Polština
Výška:169 cm
Postava:Atletická
Znamení zvěrokruhu:Lev
Vlasy:Brunet(ka)
Stav:Svobodný(á)
Děti:Nemám
Pití:Piju občas
Kouření:Nekouřím
Dosažené vzdělání:Vysokoškolské
Uživatel nemá žádné fotografie, videa ani příspěvky.