Tmavý režim
O mněPomyliłem niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
Niestety jak na razie nie jestem królem, ani księciem. Hrabią i baronem (proszę nie mylić z baranem) też nie. Nawet do szlachcica mi daleko, bo gdy się skaleczę - krwawię na czerwono. Za to Pan Ropuch, jest dobrym określeniem. Tak myślę, bo przechodzące koło mojego bagna, piękne panie, piszczą na mój widok. Niestety nie są to odgłosy godowe, a raczej oznaki dezaprobaty, co łatwo odczytać z ich wzroku i wyrazu twarzy, gdzie króluje zniesmaczenie, a nawet obrzydzenie. Te odważniejsze rzucają niekiedy kamieniami. (To pewnie przez baśń Andersena, gdzie w "Calineczce" Ropuchy zostały przedstawione w bardzo złym świetle). Szkoda, że żadna nie pamięta czasów, kiedy całowanie żaby było jedyną szansą awansu społecznego. Ale może to i lepiej, bo wtedy każda byłaby królową... A tak, owych jak na lekarstwo, a ja nadal jestem Ropuchem. Też w sumie nie najlepsze rozwiązanie, tylko czy ja chciałbym być księciem i czy królewny tutaj szukam..? Kum-kumasz?
Poza tym jestem konglomeratem przywar. Biorący się z głębokich kompleksów cynizm, natura zjeżona i introwertyczna, charakter nieszczery, umysł prymitywny, inteligencja mierna, arogancja monstrualna. Za to podobno tyłek mam niezły. Podobno - bo jeszcze nie potrafię skręcić głowy tak, aby dokładnie go sobie obejrzeć. Ale i nad tym pracuję.
I jeszcze jedno, nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą (a przynajmniej się staram).
Yyy i coraz bardziej przekonuje się, że powinienem tutaj mieć nick Jebaka69, a w opisie: "zerżnę Cię jak surowy boczek" ;p
Panowie, proszę do mnie nie pisać, jeśli będę chciał posmakować kutasa, to wytnę sobie żebra.
Niestety jak na razie nie jestem królem, ani księciem. Hrabią i baronem (proszę nie mylić z baranem) też nie. Nawet do szlachcica mi daleko, bo gdy się skaleczę - krwawię na czerwono. Za to Pan Ropuch, jest dobrym określeniem. Tak myślę, bo przechodzące koło mojego bagna, piękne panie, piszczą na mój widok. Niestety nie są to odgłosy godowe, a raczej oznaki dezaprobaty, co łatwo odczytać z ich wzroku i wyrazu twarzy, gdzie króluje zniesmaczenie, a nawet obrzydzenie. Te odważniejsze rzucają niekiedy kamieniami. (To pewnie przez baśń Andersena, gdzie w "Calineczce" Ropuchy zostały przedstawione w bardzo złym świetle). Szkoda, że żadna nie pamięta czasów, kiedy całowanie żaby było jedyną szansą awansu społecznego. Ale może to i lepiej, bo wtedy każda byłaby królową... A tak, owych jak na lekarstwo, a ja nadal jestem Ropuchem. Też w sumie nie najlepsze rozwiązanie, tylko czy ja chciałbym być księciem i czy królewny tutaj szukam..? Kum-kumasz?
Poza tym jestem konglomeratem przywar. Biorący się z głębokich kompleksów cynizm, natura zjeżona i introwertyczna, charakter nieszczery, umysł prymitywny, inteligencja mierna, arogancja monstrualna. Za to podobno tyłek mam niezły. Podobno - bo jeszcze nie potrafię skręcić głowy tak, aby dokładnie go sobie obejrzeć. Ale i nad tym pracuję.
I jeszcze jedno, nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą (a przynajmniej się staram).
Yyy i coraz bardziej przekonuje się, że powinienem tutaj mieć nick Jebaka69, a w opisie: "zerżnę Cię jak surowy boczek" ;p
Panowie, proszę do mnie nie pisać, jeśli będę chciał posmakować kutasa, to wytnę sobie żebra.
Hledám
Lidi pohlaví:Žena, Pár
Za účelem:Náhodné seznámení, Živé setkání, Sex bez závazků
Ve věku:do40let
Preference
Údaje
Jméno:Ropuch
Jazyk:Polština
Výška:178 cm
Postava:Atletická
Znamení zvěrokruhu:Štír
Vlasy:Hnědé vlasy
Kouření:Nekouřím


