Tmavý režim
O mněRozbieram Cię słowem. Robię to powoli. Stoisz blisko mnie i prosisz, by uwolnić Cię z tej niedoli, która krępuje Twoje całe ciało i dzikie zmysły, nie pozwalając oddychać pełną piersią. Przez nią cicho w duszy krzyczysz.
Moje dłonie delikatnie uwalniają Cię z tej opresji. Przed oczyma ukazuje się w końcu Twoje nagie ciało, pełne magii. Koronkowe pończochy ozdabiają jeszcze Twoje nogi. Tej nocy spadnie z Ciebie wszystko, bo chcę smakować Twoje słodkości. Chcę przemierzać ustami delikatną skórę, dotykać namiętnie i upajać się Tobą. To wszystko leży w naturze kochanków. W świetle nocy przyjdzie nam skosztować siebie.
Zerżnij mój mózg...
Myślą,
mową,
uczynkiem
i zadbaniem...
Moje dłonie delikatnie uwalniają Cię z tej opresji. Przed oczyma ukazuje się w końcu Twoje nagie ciało, pełne magii. Koronkowe pończochy ozdabiają jeszcze Twoje nogi. Tej nocy spadnie z Ciebie wszystko, bo chcę smakować Twoje słodkości. Chcę przemierzać ustami delikatną skórę, dotykać namiętnie i upajać się Tobą. To wszystko leży w naturze kochanków. W świetle nocy przyjdzie nam skosztować siebie.
Zerżnij mój mózg...
Myślą,
mową,
uczynkiem
i zadbaniem...
Hledám
Lidi pohlaví:Žena, Pár
Za účelem:Náhodné seznámení, Jednorázové dobrodružství, Virtuální seznámení, Živé setkání, Sex bez závazků, Delší známosť, Vztah
Ve věku:do60let
Preference
Údaje
Jméno:Koneser
Jazyk:Polština
Výška:176 cm
Postava:Průměrná
Znamení zvěrokruhu:Vodnář
Vlasy:Brunet(ka)
Stav:Svobodný(á)
Děti:Nemám
Pití:Piju občas
Kouření:Nekouřím
Dosažené vzdělání:Vysokoškolské
Jesteś jej grzechem skazą na skórze czymś co się powtarza rymuje i czasem wkurza Jesteś jej cieniem filtrem w umyśle słońca promieniem słodkością co podniebienie kąsa i gryzie Jesteś jej nutą wybrzmiałą tęsknotą filarem dobra a nawet barwną głupotą Jesteś budulcem muru szczeliną poranną kawą gdy w łóżku znów zimno Jesteś bo byłeś nim świt zawitał Jesteś ogniwem z którego na nowo w jej oczach czułość rozkwita
Serca głos
Ciche bicie Takie niewinne
Mów do mnie Mów szeptem
Tak jak tylko Ty potrafisz
Absolutnie słodkim smakiem głosu Pieścisz mnie
Serce się raduje Dusza pragnie Upić się Twym zapachem Błądzą myśli
Wokół dotyku Dłoni delikatnie Niegrzecznych Mów do mnie Mów szeptem Połaskocz pragnienia Przyjdź nocą Zostań o poranku
Mów do mnie Zostań na zawsze
Ciche bicie Takie niewinne
Mów do mnie Mów szeptem
Tak jak tylko Ty potrafisz
Absolutnie słodkim smakiem głosu Pieścisz mnie
Serce się raduje Dusza pragnie Upić się Twym zapachem Błądzą myśli
Wokół dotyku Dłoni delikatnie Niegrzecznych Mów do mnie Mów szeptem Połaskocz pragnienia Przyjdź nocą Zostań o poranku
Mów do mnie Zostań na zawsze
"Nie chcę kogoś przy kim trzeba chodzić na palcach...
Chcę czasem śmiać się za głośno, gryźć za mocno i nie bać się tego, że podepczę Ci stopy kiedy zmusisz mnie do tańca...
A kiedy wpadnę na jakiś głupi pomysł wtóruj mi...
Zróbmy coś głupiego by wreszcie poczuć życie...
Twórzmy prawdziwe żywe wspomnienia a nie nieskończone zdania z niesmakiem na ustach.
Nikt nie będzie pamiętał wykonanych zadań i planów.
Będziesz pamiętał tylko to co płynie z serca...
Życie to nie osiąganie czegokolwiek...
Życie samo w sobie jest celem...
Drogą i doświadczeniem.
Chcę czasem śmiać się za głośno, gryźć za mocno i nie bać się tego, że podepczę Ci stopy kiedy zmusisz mnie do tańca...
A kiedy wpadnę na jakiś głupi pomysł wtóruj mi...
Zróbmy coś głupiego by wreszcie poczuć życie...
Twórzmy prawdziwe żywe wspomnienia a nie nieskończone zdania z niesmakiem na ustach.
Nikt nie będzie pamiętał wykonanych zadań i planów.
Będziesz pamiętał tylko to co płynie z serca...
Życie to nie osiąganie czegokolwiek...
Życie samo w sobie jest celem...
Drogą i doświadczeniem.
Mężczyzna nie szuka w kobiecie lustra, w którym odbije się jego dusza. Szuka wyłącznika. Jeśli współczesny świat zmusza go do ciągłej gry, w domu pragnie kapitulacji – nie swojej, lecz logiki. Dla ewolucyjnego drapieżnika inteligencja partnerki to nie zaleta. To pole minowe, labirynt pytań i wieczna ocena, na którą nie ma już siły. Empatia? To zbędny luksus, który zmusza do zdejmowania pancerza. Prawdziwy łowca nie chce analizować neuroz, dekodować ukrytych znaczeń ani wspinać się na wyżyny elokwencji po dziesięciu godzinach walki o przetrwanie w szklanej dżungli. On pragnie radykalnego uproszczenia kodu. Chce kobiety podanej jak algorytm szybkiego dostępu – bez haseł, bez skomplikowanych zapór sieciowych i bez konieczności ciągłej aktualizacji systemu. Inteligencja zmusza do dialogu, a łowca pragnie jedynie echa własnych potrzeb.Gdy gasną światła, cywilizacja zrzuca garnitur. Wracamy do jaskini, gdzie kultura i intelekt stają się bezużytecznym balastem. A tam nikt nie rozmawia o literaturze, nie pyta o emocje ani nie szuka duchowego bliźniaka. Tam liczy się tylko czysta, bezwzględna dostępność. Zdobyć, skonsumować i odpocząć – bez zbędnych pytań, bez oceniania i bez konieczności bycia kimś więcej, niż nakazuje instynkt.
Na niskim poziomie seks to tylko czysta biologia, spełnienie fizycznych pragnień, pozbawione głębszego znaczenia, jednak nadal przyjemne. Za to seks na najwyższym poziomie staje się czymś znacznie więcej - to coś na kształt medytacji, wspólnej wibracji dusz. To najpiękniejszy przekaz energii dwóch osób . Taki seks to zjednoczenie dusz, zanurzenie się w nieskończoności drugiego człowieka, ze wzajemny zaproszeniem do siebie. Seks na najwyższym poziomie przestaje być zwykłym aktem fizycznym. Jest to duchowe związanie dwóch istot, które łączą swoje energie w harmonijnym, sensualnym tańcu, wibrując na tej samej częstotliwości. Kwintesencja synchronizacji, gdzie przeciwne bieguny tworzą pełny obwód energetyczny. To euforią zmysłów, ekstaza jedności. Wymiana energii, która uzdrawia i napełnia nas mocą. Pamiętaj, z kim dzielisz swoją energię. Kiedy ktoś wchodzi do Twojego ciała, zastanów się, jaką energię i świadomość wnosi? Czy jest pełen miłości i radości, czy może goryczy i gniewu? Seks to rytuał wymiany DNA, energii, myśli, emocji i dusz. Podczas tego aktu stajesz się duchową gąbką, absorbowaną przez energię drugiej osoby. Kiedy kobieta lub mężczyzna kocha się z Tobą, czy pragnie Cię, czy przeklina? Czy jest pełna miłości i szczęścia, czy negatywności? Czy ta osoba wzmacnia Twoją siłę życiową, uzdrawia cię i napełnia pozytywną energią, czy też Cię osłabia i wpędza w niskie wibracje? Pamiętaj o potędze seksualnej energii. Bądź świadomy, jak Twoja energia seksualna jest wymieniana, odbierana i zwracana. Seks powinien być uzdrawiającym, potężnym i odmładzającym lekiem dla każdej części Twojej istoty - od poziomu komórkowego, przez organy, aż po umysł, ducha i duszę.
Nie chcę, żebyś mi zrywał gwiazdki z nieba. Wolę, żebyś zerwał ze mnie bieliznę i przeleciał mnie tak, że będę miała kosmos na ziemi.
Nie oznaczyła go pocałunkiem… Pocałunki bledną… Nie słowem… Słowa z czasem tracą znaczenie… Nie dotykiem… Skóra pamięta tylko przez chwilę… Ona zostawiła w nim coś znacznie trwalszego… Ślad, którego nie można było zobaczyć, a jednak był obecny we wszystkim… Jak podpis złożony na samym dnie duszy… Jak czerwona pieczęć odciśnięta nie na ciele, lecz na sposobie, w jaki od tamtej pory patrzył na świat… Nie odeszła… To byłoby prostsze… Ona została… Wrosła w jego pamięć tak głęboko, że przestał odróżniać wspomnienie od własnych myśli… Była ciszą między słowami… Przerwą między oddechami… Tęsknotą, która nie przychodziła falami — stała się jego drugim imieniem… Wnikała w niego powoli… Jak zmrok, który nie pyta o pozwolenie… Jak morze podmywające brzeg noc po nocy, aż w końcu nie zostaje nic z tego, czym był wcześniej… Lata mijały… Ludzie przychodzili i odchodzili… Kobiety próbowały zamieszkać w miejscach, które po niej pozostały… Niektóre były piękniejsze… Niektóre łagodniejsze… Niektóre kochały go lepiej, niż ona kiedykolwiek potrafiła… Ale wszystkie przegrywały z kimś, kogo już nie było… Bo walczyć z żywą kobietą można… Ze wspomnieniem — nigdy… Wspomnienie nie popełnia błędów… Nie rani… Nie zawodzi… Z czasem staje się doskonałe… A doskonałości nie sposób pokonać… Dlatego patrzył na nie czasem ze smutkiem… Bo wiedział, że stają do wyścigu, którego nie mogą wygrać… Przyszły za późno… Jego serce było już zajęte… Nie przez kobietę… Przez jej nieobecność… Przez śmiech, który do dziś wracał w snach… Przez zapach, który nagle odnajdywał w tłumie obcych ludzi… Przez ciszę mającą dokładnie jej kształt… Są rany, które się goją… Są historie, które się kończą… I są ludzie, którzy odchodzą tak głęboko w nas, że zostają na zawsze… Nie jako miłość… Miłość z czasem się zmienia… Oni stają się czymś większym… Częścią krwi… Częścią oddechu… Częścią tego, kim jesteśmy… I wtedy już nie da się ich stracić… Bo nosi się ich w sobie jak własne serce… Niewidocznych… Nienazwanych… Wiecznych… Tak właśnie go oznaczyła… Nie sobą… Lecz pustką po sobie… A nie ma piętna głębszego niż to, które pozostawia ktoś, kogo kochaliśmy bardziej, niż zdołaliśmy zapomnieć…
Chciałbym móc znaleźć swoje współrzędne geograficzne. Przy których odpocznę i zrzucę swój ciężar istnienia. Gdzie będę mógł wtulić się nie pytany o nic, i ogrzeje się ciepłem płynącym prosto z serca. Gdzie poczuję delikatność ciała i zapach kojący moje zmęczone zmysły. Są tak pełne tęsknoty za bliskością drugiej osoby,ze pragnieniami próbuję Cię namacalnie ziści. Chciałbym tak w końcu zasnąć, trzymając kogoś za rękę wiedząc, że kiedy tylko się zbudzę, to wciąż będzie istnieć i będzie to prawdziwe szczęście.
Nie po to się urodziłem i dorastałem, żeby skracać życie do weekendów...
Moje prawdziwe życie jest co chwilę, co dnia, w każdym jego oddechu i zachwycie doświadczania siebie...
Zawsze już jest weekend, niedziela, święta i wakacje...
Jest tylko moje, ja sam je wybrałem dla siebie i wygrałem wszystko...
Moje prawdziwe życie jest co chwilę, co dnia, w każdym jego oddechu i zachwycie doświadczania siebie...
Zawsze już jest weekend, niedziela, święta i wakacje...
Jest tylko moje, ja sam je wybrałem dla siebie i wygrałem wszystko...
Wiedzą, że niewiele trzeba, by zaciągnąć kobietę do łóżka. "Kocham cię" może straciło już swoją dawną moc, ale powiedz jej, że jest piękna, wyjątkowa lub inna, że czekałeś na spotkanie z nią od lat, a będzie w twoich rękach jak plastelina.



