O mněLive. Work. Slap. Throatfuck. Gym. Create.
Polecam się na przyszłość. 😈
Polecam się na przyszłość. 😈
Hledám
Lidi pohlaví:Žena
Za účelem:Náhodné seznámení, Skutečné setkán
Ve věku:z25do45let
Preference
Údaje
Jméno:D...owiesz się w swoim czasie.
Jazyk:Polština
Výška:186 cm
Postava:Atletická
Znamení zvěrokruhu:Blíženci
Vlasy:Hnědé vlasy
Stav:Svobodný(á)
Děti:Nemám
Pití:Nepiju
Kouření:Líbí se mi
Dosažené vzdělání:Vysokoškolské
Gdyby mi ktoś nie przypomniał, zupełnie wypadłoby mi z głowy. Dziś międzynarodowy dzień orgazmu. 🍾
Pamiętaj, aby dzień święty święcić.
Pamiętaj, aby dzień święty święcić.
Nie widzę z kim rozmawiam - nie będzie kawy.
Jakiś minimalny wysiłek należy wykonać.
Niech moc 💦 będzie na Waszych 🍒🍑
Jakiś minimalny wysiłek należy wykonać.
Niech moc 💦 będzie na Waszych 🍒🍑
Slap. Throatfuck. Gym. Work. Repeat.
Zawsze jest dobra pora na dobrą kawę ☕ i wisienki 🍒
Barbórka, czy nie fedrować trzeba 💦🍒
Odpiszę, kiedy już ogarnę pokój. Na świecie. 🦸♂️
Śnieg stopniał. Została tylko twarda jak kamień marchewa 🥕
Chyba mam swój nowy ulubiony deser ☕&🍒
Stara lampa stoi na biurku niczym wiekowy strażnik strzegący okolicy. Wyobrażamy sobie jak to miejsce mogło wyglądać dawniej.
Wnętrze jest czyste i dobrze oświetlone, wielkie tomiszcza piętrzą się na biurku. Mężczyzna, równie smutny jak lampa, pochyla się nad książką.
- Za mało na czynsz. Za mało na nowe wyposażenie. Za duża konkurencja, a klienci ciągle chcą czegoś innego, nowego, czegoś, czego nie mam. Zamiast brać to, co trwałe i cenne, wolą to, co tymczasowe i niepotrzebne. Pewnie nie przetrwamy następnego miesiąca.
Miał rację.
Wnętrze jest czyste i dobrze oświetlone, wielkie tomiszcza piętrzą się na biurku. Mężczyzna, równie smutny jak lampa, pochyla się nad książką.
- Za mało na czynsz. Za mało na nowe wyposażenie. Za duża konkurencja, a klienci ciągle chcą czegoś innego, nowego, czegoś, czego nie mam. Zamiast brać to, co trwałe i cenne, wolą to, co tymczasowe i niepotrzebne. Pewnie nie przetrwamy następnego miesiąca.
Miał rację.
Minął tydzień, odkąd przeszliśmy przez świetlistą szczelinę. Noce trwają tu o wiele dłużej niż dni, a gęsta mgła przesłania wszystko. Nie musimy tu w ogóle spać, więc nie marnujemy na to czasu. Nie odczuwa się tu także, jak się zdaje, głodu. Zauważamy jednak pewne trudności. Czasem nasze nogi odmawiają posłuszeństwa, albo tracimy głos lub też nasze rzeczy rozpływają się w powietrzu. Wychodzimy z pokoju, a kiedy wracamy jest inny.

